A gdzie są wiśnie?

Sakura z zamkiem japońskim
Jak wszyscy doskonale wiedzą, Japonia nazywana jest Krajem Kwitnącej Wiśni. W zależności od rejonu Japonii, od lutego (na południu Japonii – Okinawie) do maja (w północnych rejonach – Hokkaido) drzewa wiśni zaczynają zakwitać. Przepiękne białe, biało-różowe, aż do różowych kwiatów – sakura (桜) zdobią pobocza dróg, ścieżek, ogrodów i parków. Jako zapowiedź wiosny cieszą swoim widokiem wszystkich Japończyków. Są oni zachwyceni tym zjawiskiem do tego stopnia, że nadają swoim córkom imię Sakura, a zespoły śpiewające muzykę pop mają co najmniej jeden utwór o tym samym tytule.
Japończycy lubują się w podkreślaniu ulotności czasu. Pomimo tego, że jest to bardzo nowoczesny kraj, to jednak w starych ogrodach możemy czasem dostrzec starą kamienną latarnię, na której widoczne są ślady działania czasu. Jej popękane czy odłamane fragmenty są naprawiane nie poprzez ich usunięcie i wstawienie nowych, a na przykład przez zadrutowanie. Często są one pozostawiane bez jakichkolwiek napraw. Jak się domyślamy, nie jest to wynik problemów finansowych, a raczej zamiar pokazania siły działania czasu.
Z tego względu sakura jest również dla Japończyków symbolem przemijania. Trwając zaledwie parę tygodni pokazuje, że wszystko na świecie ma gdzieś swój początek i swój koniec. Płatki kwiatów opadając na ziemię symbolizują harmonię życia i umierania jako jej nieuniknionej części.
Jak bardzo Japończycy uwielbiają to zjawisko natury może świadczyć fakt, że co roku podczas gdy drzewa wiśni kwitną, gromadzą się oni w parkach, nad brzegami jezior, rzek czy świątyń, rozkładają niebieskie maty foliowe na ziemi i rozkoszują się widokiem przepięknych kwiatów sakury. Oczywiście w przerwach na podziwianie natury raczą się grillowanym jedzeniem i sporymi ilościami piwa (częściej) i wina zwanego sake (rzadziej).
Wyobraźcie sobie zatem jakie było moje zdziwienie, kiedy przyjechałem po raz pierwszy do Japonii, i wybrałem się na zakupy w celu nabycia moich ulubionych owoców wiśni. Ponieważ nie mogłem ich znaleźć pomyślałem, że po prostu jeszcze nie owocowały. Jednak pomimo upływu czasu, nie mogąc znaleźć ani jednego sklepu, gdzie mógłbym je kupić, postanowiłem skonsultować ten problem z moim japońskim współpracownikiem. I co się okazało? W Japonii nie ma wiśni! Jak to nie ma, skoro tyle ich kwitnie? Dopiero bardziej dogłębne przestudiowanie tematu mnie oświeciło. Sakura to co prawda drzewa wiśni, ale ozdobne. Ozdobne, co oznacza, że służą jedynie do oglądania.
Co zatem robi Japończyk chcąc skosztować smaku owocu wiśni? Musi je importować, płacąc za nie całkiem niemałe kwoty (ostatnio widziałem je w sklepie za równowartość ok. 15zł za dosłownie garść ślicznych dużych wiśni
Poprzednia część tej lekcji: Parkingi w Japonii
Następna część tej lekcji: Emotikony i ASCII art
