Parkingi w Japonii

Jak doskonale wiadomo, Japonia to gęsto zaludniony i bogaty kraj, do tego bardzo uprzemysłowiony. Co za tym idzie, pomimo bardzo gęstej sieci dróg i autostrad oraz parkingów, problem nadmiaru samochodów uprzykrza wszystkim życie.

W tym artykule opowiem troszkę o parkingach i parkowaniu w Japonii.

Parkowanie tyłem

Parking w Japonii

Parking w Japonii

Pierwsza różnica, jaką natychmiast po przyjeździe do Japonii dostrzegamy, to sposób parkowania samochodów. Otóż w celu bezpieczniejszego opuszczenia miejsca parkowania, ogromna większość kierowców parkuje samochody tyłem. Wyjątkami bywają małe samochody (tzw. "kei") prowadzone głównie przez młode kobiety. Ta grupa kierowców czasami parkuje przodem - czy to z powodu problemów z umiejętnościami parkowania czy też po prostu dlatego, że takim małym autkiem nie ma problemu z wyjazdem.

To od razu muszę zastrzec, że nie przemawia przeze mnie szowinizm - generalnie kobiety w Japonii prowadzą swoje samochody całkiem umiejętnie. Większość też parkuje tyłem - z powodzeniem.

System parkowania w nawigacji.

Elektroniczny asystent parkowania

Elektroniczny asystent parkowania

Wspomnę przy okazji o wspomaganiu parkowania poprzez zaawansowane systemy wbudowane w system nawigacji. Otóż sporo samochodów wyposażonych jest w asystenta parkowania, który poza czujnikami odległości (które są dostępne również w samochodach jeżdżących po polskich drogach) dysponuje kamerami, które to są połączone z czujnikami położenia samochodu oraz skrętu kół. Innymi słowy włączając bieg wsteczny, na obrazie systemu nawigacji widzimy obraz z kamery tylnej, na to nałożone kreski symbolizujące położenie samochodu i jego drogę przy skręconych w danym momencie kołach.

Do podstawowego wyposażenia dodatkowego japońskiego samochodu (tzn. takiego, który produkowany jest na rynek japoński) należy również funkcja automatycznego składania zewnętrznych lusterek. Biorąc jednak pod uwagę japońskie realia (czyli ciasnotę), to takie wyposażenie wydaje się jak najbardziej uzasadnione - pomaga po prostu w przechodzeniu (czyt. przeciskaniu się) pomiędzy samochodami na parkingu.

Parkingi piętrowe

To kolejny efekt nadmiaru samochodów. I nie mam tu na myśli coraz bardziej popularnych również w Polsce budynków w całości przeznaczonych na parkingi samochodowe. Mam tu na myśli parkingi... z windami, zwrotnicami i tym podobnymi urządzeniami! Zresztą, zobaczcie sami - automatyczny parking w Japonii:

Podobne rzeczy dotyczą również parkowania rowerów.

Panowie wyprowadzający

Ogólnie przyjętym standardem są panowie, którzy przy wyjazdach z parkingów należących do dużych sklepów pomagają w płynnym włączeniu się do ruchu, czyli wyjazdu na ulicę. Dodatkowo zabezpieczają oni chodnik zatrzymując nadjeżdżające z parkingu samochody wtedy, kiedy przechodzi pieszy bądź przejeżdża rowerzysta.

Nie masz parkingu - nie kupisz samochodu

W Japonii obowiązuje posiadanie własnego bądź wynajmowanego (udokumentowanego) miejsca parkingowego przy zakupie auta. Bez tego po prostu sprzedawca nie ma prawa sprzedać nam samochodu.

Z drugiej strony masz pewność, że po powrocie do domu masz gdzie zaparkować swój samochód. Tylko te koszty - ja przykładowo płacę miesięcznie około 400zł za samo miejsce parkingowe (niestrzeżone, niezadaszone - po prostu kawałek miejsca na parkingu). To są jednak koszty w średniej wielkości mieście. W samym Tokio ceny samego parkingu są takie, że w Polsce z powodzeniem moglibyśmy za te same pieniądze wynajmować willę z ogródkiem.


Poprzednia część tej lekcji: Pociągi w Japonii

Następna część tej lekcji: A gdzie są wiśnie?


Dodaj tą stronę do:

| More